|
Giganty i kar³y - uczeni
szukaj± najwiêkszych
i najmniejszych gwiazd
Piotr
Cie¶liñski
2005.03.29, ostatnia aktualizacja 2005.03.28 14:51 Gazeta Wyborcza
Najciê¿sze
gwiazdy wa¿± 150 razy wiêcej
ni¿ S³oñce,
najmniejsze s± rozmiaru du¿ej
planety. Astronomowie ostatnio ustanowili dwa gwiezdne rekordy Guinnessa
Najwiêcej
w kosmosie jest gwiazd przeciêtnych
- s³abiej
¶wiec±cych
i l¿ejszych
od S³oñca,
tzw. czerwonych kar³ów.
W zdecydowanej mniejszo¶ci
s±
kolosy o masie kilka, kilkana¶cie
razy wiêkszej
ni¿
S³oñce,
a bardzo rzadko (ledwie jedna na tysi±c)
zdarzaj±
siê
gwiazdy, które wa¿±
ponad 20 razy wiêcej.
I nic dziwnego. Te olbrzymy ¶wiec±
wprawdzie bardzo jasno, ale za to krótko. Wypalaj±
siê
najwy¿ej
w kilka milionów lat, a potem gin±
w eksplozji supernowej. S±
niczym przelotny i krótki b³ysk
p³on±cej
zapa³ki
w porównaniu z gwiazdami takimi jak S³oñce,
które ¶wiec±
niezmiennie przez wiele miliardów lat.
Siewcy ¿yciodajnych atomów
To dlatego tak trudno jest trafiæ
w naszej Galaktyce na superciê¿kie
gwiazdy i je badaæ.
A szkoda, bo w³a¶nie
dziêki
nim istnieje ¿ycie.
W ich wnêtrzach
z lekkiego wodoru, helu i litu - jedynych pierwiastków stworzonych u zarania
Wszech¶wiata,
w tyglu Wielkiego Wybuchu - powstaj±
ciê¿sze
atomy, m.in.: wêgiel,
tlen, krzem, siarka, ¿elazo.
Nastêpuj±ca
wkrótce potem eksplozja supernowej, w której na okrasê
rodz±
siê
jeszcze ciê¿sze
pierwiastki, jak mied¼,
z³oto,
o³ów,
rozsiewa ca³e
to bogactwo materii po kosmosie. Gdyby nie by³o
ciê¿kich
gwiazd, nie mieliby¶my
ani skalistych globów takich jak Ziemia, ani ¿ycia.
Jedn±
z tajemnic tych "¿yciodajnych"
gwiazd by³a
maksymalna masa, do jakiej mog±
urosn±æ.
Z teoretycznych rozwa¿añ
wynika³o,
¿e
giganty nie powinny tyæ
bez koñca.
Nawet je¶liby
wszystko temu tyciu sprzyja³o,
tj. formowa³yby
siê
w wielkim i gêstym
ob³oku,
z którego mog³yby
bez ograniczeñ
czerpaæ
wodór i hel.
Kiedy bowiem gwiezdny zarodek osi±gnie
graniczn±
masê,
w przybli¿eniu
75 razy wiêksz±
od masy Jowisza, w jego ¶rodku
rozpoczynaj±
siê
reakcje syntezy j±drowej,
a wtedy promieniowanie wydobywaj±ce
siê
na zewn±trz
zaczyna rozpraszaæ
materiê,
która nieustannie spada na gwiazdê.
Po pewnym czasie staje siê
ono na tyle du¿e,
¿e
przewy¿sza
si³ê
ci±¿enia
- i nie dopuszcza do formuj±cej
siê
gwiazdy ani grama wiêcej
materii. Gwiazda przytyæ
ju¿
nie mo¿e,
zw³aszcza
¿e
im staje siê
wiêksza,
tym bardziej jest rozchwiana i niestabilna za spraw±
kot³uj±cej
siê
w niej plazmy.
Jedna taka jak 130 s³oñc
Ile wiêc
mo¿na
utyæ
na gwiezdnej diecie? Warunki panuj±ce
w gwie¼dzie
s±
tak ekstremalne, a zachowanie gor±cej
plazmy tak burzliwe, ¿e
rachunki i symulacje komputerowe dawa³y
wielce niepewne i ró¿ni±ce
siê
rezultaty. Do tej pory teorie sugerowa³y,
¿e
najwiêksze
gwiazdy maj±
masy 500-1000 razy wiêksze
ni¿
S³oñce.
Jak siê
jednak okazuje - grubo przesadza³y.
Donald Figer z Instytutu Teleskopu
Kosmicznego w Baltimore (USA) w jednym z ostatnich "Nature"
dowodzi, powo³uj±c
siê
na obserwacje teleskopu Hubble'a, ¿e
najtê¿sze
gwiazdy nie wa¿±
wiêcej
ni¿
150 s³oñc.
Figer szuka³
gwiezdnych grubasów prawie w samym centrum naszej Galaktyki, 25 tys. lat
¶wietlnych
od Ziemi, gdzie znajduje siê
gromada Arches (£uki).
Jest to najgêstsze
ze znanych skupisk m³odych
gwiazd w Drodze Mlecznej. W obszarze o promieniu jednego roku ¶wietlnego
mo¿e
siê
tam t³oczyæ
nawet sto bardzo masywnych i setki trochê
mniejszych gwiazd.
- Wed³ug
standardowych teorii powinienem tam znale¼æ
od 20 do 30 gwiazd o masie wiêkszej
ni¿
150 mas S³oñca.
Z wielkim zdziwieniem jednak odkry³em,
¿e
w tej gromadzie nie ma ani jednej tak masywej gwiazdy - mówi.
Mo¿e
te najwiêksze
zd±¿y³y
siê
wypaliæ?
- To niemo¿liwe,
bo gromada jest bardzo m³oda,
liczy oko³o
2 mln lat - argumentuje uczony. Poza tym nie ma ani ¶ladu
mg³awic,
które zwykle tworz±
siê
ze szcz±tków
wypalonych gwiazd. Wszystko wskazuje wiêc
na to, ¿e
po prostu ciê¿sze
gwiazdy w kosmosie nie powstaj±
- stwierdza uczony.
Niektórzy badacze s±
jednak nieco bardziej ostro¿ni
w formu³owaniu
konkluzji. Pavel Kroupa z uniwersytetu w Bonn komentuje w "Nature"
odkrycia swego amerykañskiego
kolegi: - Istnieje niewielkie prawdopodobieñstwo,
¿e
te najwiêksze
gwiazdy nie eksploduj±
jak supernowe, lecz po krótkim ¿yciu
zapadaj±
siê
w czarnej dziurze. I dlatego Figer ich nie zobaczy³
Gwiazdowi pigmeje
Nie mniej emocjonuj±ce
s±
³owy
na najmniejsze z gwiazd. Szwajcarscy astronomowie pod kierunkiem Frederica
Ponta z Obserwatorium Genewskiego poinformowali w tym miesi±cu
o odkryciu kar³a,
którego ¶rednica
jest o zaledwie 16 proc. wiêksza
od ¶rednicy
Jowisza. Na pierwszy rzut oka ten mikrus jest nie do odró¿nienia
od planety. Przynale¿no¶æ
do rodziny gwiazd zdradza jego poka¼na
masa - 96 razy wiêksza
ni¿
masa planety. Wystarczaj±ca,
by we wnêtrzu
dosz³o
do zap³onu
reakcji termoj±drowych.
Tego kar³a,
oznaczonego jako OGLE-TR-122b, pomóg³
wy¶ledziæ
zespó³
prof. Andrzeja Udalskiego z Obserwatorium Uniwersytetu Warszawskiego.
Polacy przed laty rozpoczêli
pionierski program, dysponuj±c
tylko niewielkim teleskopem w Chile i pod³±czon±
do niego cyfrow±
kamer±.
Monitoruj±
jasno¶æ
milionów gwiazd i poszukuj±
takich, których blask zmienia siê
nagle, co mo¿e
wskazywaæ
na to, ¿e
chwilowo zas³oni³
je jaki¶
ciemny obiekt. Je¶li
zaæmienia
zdarzaj±
siê
regularnie i s±
niewielkie, ich ¼ród³em
mo¿e
byæ
planeta okr±¿aj±ca
gwiazdê.
Do tej pory Polacy wytypowali blisko
200 takich gwiazd, wokó³
których kr±¿y
co¶
ciemnego. Ale co? ¯eby
to sprawdziæ,
trzeba by³o
skierowaæ
tam najsilniejsze ziemskie teleskopy. W piêciu
przypadkach potwierdzi³o
siê,
¿e
sprawc±
zaæmieñ
s±
rzeczywi¶cie
planety, w innych okaza³o
siê,
¿e
to niewielkie, ciemne gwiazdy. W ten w³a¶nie
sposób Szwajcarzy natrafili na swoj±
rekordowo ma³±
gwiazdkê.
|