Humanistyka szczecińska otwiera siź na Poloniź

 

2005.01.12 Nasza Polonia

 


-rozmowa z prof. zw. dr hab. Adamem W±torem - dziekanem Wydzia³u Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego

 



-Wydzia³ Humanistyczny, którym Pan kieruje, naleæy do najwiźkszych na Uniwersytecie Szczecińskim...

 

-Jestemy najwiźkszym wydzia³em naszego uniwersytetu, tak pod wzglźdem liczby studentów jak i pracowników naukowych. Aktualnie studiuje u nas 10,5 tys. m³odych ludzi. Dawniej taka liczba wystarcza³a na funkcjonowanie ca³ego uniwersytetu.


Prof. zw. dr hab. Adam W±tor - dziekan Wydzia³u Humanistycznego Uniwersytetu Szczecińskiego /fot. L. W±tróbski/

 

Na wydziale jest dzi zatrudnionych 340 pracowników naukowych, z których 85 to samodzielni pracownicy nauki. £atwo teæ obliczyę, æe co trzeci profesor naszego uniwersytetu, to pracownik Wydzia³u Humanistycznego.


Wydzia³ posiada pe³ne prawa akademickie; prawa do habilitacji w zakresie historii - z czego, obok historyków, korzystaj± takæe politolodzy i socjologowie. Wydzia³ posiada ponadto prawo do nadawania stopnia doktora w zakresie literaturoznawstwa, pedagogiki i wspomnianej juæ wczeniej historii.


-Wydzia³ Humanistyczny prowadzi od lat bardzo oæywione badania naukowe...

 

-Jeæeli we¼miemy pod uwagź ostatni ranking naukowy przeprowadzony na uczelni, to okazuje siź, æe na miejscu pierwszym znajduje siź pracownik naszego wydzia³u prof. dr Andrzej Sulikowski, a w pierwszej setce najlepszych - jest jeszcze kilkudziesiźciu innych naukowców naszego wydzia³u.


Kolejnym dowodem naszej æywotnoci i aktywnoci naukowej jest liczba publikacji kierowanych do wydawnictwa. Regularnie bowiem liczba przekazywanych przez nas do druku arkuszy i przyznane nam limity s± zdecydowanie przekraczane.

 

Praca naukowa to nie tylko sukcesy indywidualne, ale równieæ i zespo³owe. Mogź tu wskazaę na szereg inicjatyw, w których zespo³y badawcze z udzia³em pracowników spoza naszego uniwersytetu, a takæe zagranicy, przygotowuj± materia³y posesyjne, b±d¼ po konferencyjne, czy wreszcie monografie o charakterze zbiorowym.

 

-Jak wygl±da Wydzia³ Humanistyczny Uniwersytetu Szczecińskiego na tle innych uniwersytetów krajowych?

 

-Mogź mia³o powiedzieę, æe jeli siź konfrontuje pozycjź naszego wydzia³u - w porównaniu z innymi, to wcale ¼le nie wygl±damy. Powiem wiźcej. U nas jest zdecydowanie wiźcej aktywnoci. Bo my jestemy jakby na dorobku i ci±gle jeszcze o co zabiegamy.

 

Na pewno jestemy porównywalni, nie z Warszaw± czy Krakowem, bowiem z nimi trudno by³oby siź porównywaę, ale bezwarunkowo z takimi uniwersytetami jak w Katowicach, Gdańsku czy we Wroc³awiu. Tu wiźkszych kompleksów mieę nie moæemy.


Warto w tym miejscu równieæ podkrelię fakt, æe naukowcy z duæych orodków akademickich, takich jak Poznań, przechodz± procedurź habilitacyjn± na naszym uniwersytecie, ze wzglźdu na duæe osi±gniźcia Szczecina.

 

-Czy moæna mówię o specyfice humanistyki szczecińskiej?

 

-Nasi pracownicy wyjeædæaj± licznie na badania naukowe. Gdybymy spojrzeli na ich dzia³ania geograficznie, to moæna mia³o powiedzieę, æe mamy "opanowany" przez nasz wydzia³ ca³y niemal basem Morza Ba³tyckiego, pocz±wszy od Szwecji, poprzez Daniź, Niemcy i £otwź.

Mogź teæ mia³o powiedzieę, æe pod wzglźdem historycznym opracowujemy dzieje Ba³tyku, takæe etnologicznym i politologicznym. Podejmujemy równieæ licznie wspólne inicjatywy miźdzynarodowe.


Nasz± szczecińska specyfik± jest Ba³tyk i Pomorze. To jest nasza wizytówka. Do szeroko rozumianych interdyscyplinarnych badań nad dziejami Pomorza i basenu Morza Ba³tyckiego w³±czeni s± historycy, politolodzy, socjologowie oraz jźzykoznawcy.

Od pewnego teæ czasu pojawia siź u nas kwestia badań polonijnych. Coraz wiźcej naszych naukowców, z róænych instytutów, zajmuje siź dzi problemami diaspory polskiej albo Polonii - chociaæby Atlas Polonii ¦wiata pod redakcj± prof. dr Wies³awa Wróblewskiego czy badania przeprowadzane przez naszych socjologów.

Ja teæ mam swoje osi±gniźcia w tej dziedzinie. Mam tu na myli pracź powiźcon± prof. dr Zdzis³awowi Chmielewskiemu, obecnemu rektorowi naszego uniwersytetu, Historiae Lux Veritas wydan± w roku 2000 i zrealizowan± przez nasz Instytut Historii, do której zaprosilimy historyków oraz archiwistów z ca³ej Polski. W tomie tym znalaz³ siź równieæ mój tekst o polskich biurach informacyjno-prasowych omawiaj±cy pewn± inicjatywź z roku 1909/1910 o charakterze antyniemieckim i dywagacje naszych polityków kawiarnianych ze Lwowa i Krakowa nt. zatrzymania wyjazdów polskich robotników rolnych do Niemiec.

Do badań polonijnych bźdź siź w³±cza³ dalej.

Nie mogź teæ nie wspomnieę innych naszych kolegów zajmuj±cych siź polsk± diaspor±: prof. dr A. Gizź, prof. dr A. Furiera prof. dr J. Leońskiego czy pani± dr A. Szczepańsk±. Polonicami zajmuj± siź równieæ nasi filolodzy polscy, takæe w ramach Szko³y Kultury i Jźzyka Polskiego. I to wszystko dzieje siź na Wydziale Humanistycznym.

-Badania nad Poloni± mog± siź staę waænym kierunkiem prac naukowych wydzia³u?

-Na niedawnym posiedzeniu Kolegium Dziekańskiego dyskutowalimy nad form± otwartych wyk³adów. Mam nadziejź, ze juæ od przysz³ego roku uda siź nam uruchomię wyk³ady, które bźd± mia³y jak±¶ wspóln± tematykź - interesuj±c± politologa, socjologa, historyka i polonistź. I tu w³anie badania nad Poloni± by³yby tym, co wspólne i co ³±czy. Rzucilibymy wiźc has³o otwartych wyk³adów, pod jednym takim przewodnim motywem badania nad Poloni±.

Na pewno koordynatorem badań nad Poloni± moæe byę u nas prof. dr Jacek Leoński kieruj±cy od lat naszym Instytutem Socjologii. Mylź teæ, æe istniej±cy w strukturach uniwersytetu Orodek Badań i Studiów Polonijnych, ze wzglźdu na specyfikź swych badań, powinien byę umiejscowiony lub zostaę czź¶ci± Wydzia³u Humanistycznego - jako jednostka koordynuj±ca i zbieraj±ca róænych ludzi zajmuj±cych siź problematyk± polonijn±.

Nie chodzi tu o stwarzanie nowej struktury, ona przecieæ istnieje juæ od dawna, lecz koordynacjź naszych wszelkich dzia³ań w tej dziedzinie. Podpowiem jeszcze, æe tematem naszych najbliæszych badań staę siź np. moæe Europa polskich ojczyzn, a nasz Szczecin waænym orodkiem badań nad Poloni±.

-Polonia europejska, to takæe nasi rodacy na Wschodzie?

-Dzieje naszych rodaków na Wschodzie i ich obecne problemy bardzo nas interesuj±. W Instytucie Historii przygotowujemy aktualnie prace magisterskie i doktorskie dotycz±ce losów rodzin polskich za wschodni± granic±. Ich autorzy s± ze swoimi tematami zwi±zani czźsto rodzinn± histori±. Ich rodzice i dziadkowie pochodz± w³anie z naszych dawnych Kresów.

Badania prowadzone nad Poloni±, na naszym wydziale, stwarzaj± doskona³± okazjź do zajźcia siź równieæ wspó³czesnymi problemami naszych rodaków ze Wschodu. A wiźc moæe to byę nie tylko ogl±d historyczny, ale i analiza zmian, które tam zasz³y po roku 1945. Nasi historycy mog± wiźc skupię siź na przesz³oci, a socjologowie i politolodzy na wspó³czesnoci. Mog± teæ do nich do³±czyę filolodzy. W tych badaniach jest wiźc miejsce dla wszystkich dyscyplin naukowych.

-Pan Dziekan w swoich pracach naukowych zajmowa³ siź równieæ naszymi rodakami ze Wschodu...

-Dok³adniej zaborem austriackim. Moja praca naukowa koncentruje siź natomiast na szeroko rozumianej historii Polski XIX i XX wieku. Najbliæsze, od lat, s± mi dzieje polskiej myli politycznej XIX i XX wieku na tle myli politycznej powszechnej. Interesujź siź teæ dziejami parlamentaryzmu, systemami politycznymi Polski, partiami politycznymi na ziemiach polskich - w państwie austriackim, pruskim i rosyjskim. Zajmujź siź wreszcie biografistyk±. To moja ulubiona strefa zainteresowań. Jestem m.in. autorem kilku biografii postaci XIX i XX wieku. Obecnie przygotowujź s³ownik polskich dzia³aczy politycznych okresu niewoli. Pojawi± siź w nim ma³o znane albo zupe³nie zapomniane postacie z pogranicza polsko-ukraińskiego, bo s³ownik dotyczy geograficznie g³ównie zaboru austriackiego.

 

-W napiźciu czekamy wiźc na Pański s³ownik. Dziźkujź teæ za ciekaw± rozmowź.

 

Leszek W±tróbski