Gorące Lato 2002

Zbliżające się lato na pewno będzie gorące dla naszego rodaka w stanie Texas. Wracam dzisiaj do jego sprawy, bo otrzymałam ostatnio nowe rewelacje i bardzo istotne informacje od adwokatów broniących Polaka uwięzionego wyrokiem texańskiego sądu stanowego na 30 lat więzienia za domniemane nie udowodnione molestowanie seksualne 5-letniej pasierbicy.

Od prawie już roku obrona Rafała Pietrzaka emigranta z Polski zajmuje się mecenas Lawrence Brown, który od niedawna współpracuje również z adwokatem z urzędu Lorin Subar.
Całą sprawę i wszystko co dzieje się wokół poczynań obu adwokatów pilotuje Maria Jesien Orlik i Magdalena Kalkowska.

Dzięki hojności i chęci pomocy wspaniałej Polonii Kanadyjskiej udało się zebrać ponad dwadzieścia tysięcy $ kanadyjskich w celu opłacenia pracy mecenasa Lawrence Brown. Cześć pieniędzy $ 10.tys amerykańskich zostało już wysłane do kancelarii L.Brown, pozostała kwota dalej spoczywa na koncie w Kredyt Union Św. Stanisława i Św. Kazimierza w Toronto.

Co jakiś czas nadal wpływają od Polonii Kanadyjskiej pieniądze zasilające konto, w miarę potrzeby te pieniądze będą przekazywane na dalszą obronę Rafała . Cała dokumentacja finansowa znajduje się do wglądu wszystkich zainteresowanych w redakcji "Radia Siódemka" w Toronto. Wszystko wskazuje na to, że amerykańskiego więźnia uwolni się kanadyjskimi rękoma. Panowie adwokaci L.Brown i L.Subar współpracując ze sobą przy gromadzeniu odpowiednich dokumentów dowodowych już złożyli apelacje do Apelacyjnego Sądu w Dallas. Jednocześnie L.Brown przygotowuje się do "Motion for New Trial" -nowego procesu.

W wyniku działań obydwóch adwokatów okazało się, że z transkryptu zginęły EXIBITS - ( dowody popierające zeznania światków, lub dowody popierające decyzje sadu ). W Appalachia crybaby: "There is no evidence that jury of twelve persons found Appellant guilty as the Court's Charge is missing from the Clerk's Record on Appeal..."

Lorin Subar odkrył w aktach sprawy Rafała Pietrzaka, że nie ma werdyktu indywidualnych poszczególnych jurorów, a także nigdzie nie ma również zbiorowego werdyktu wszystkich jurorów ( ławników ). Lawrence Brown ma na piśmie zeznania pod przysięgą pracownika sadu, że nie ma kopii ani nie ma oryginału werdyktu jurorów ( 12 ławników). Jest to obecnie bez precedensu żelazny argument na apelacji obrońców polskiego emigranta.

Moim zdaniem zdumiewająca jest to wiadomość, że Rafał Pietrzak odsiaduje wyrok nie dość, że nie słuszny i nie sprawiedliwy, to w rezultacie ustnej sankcji wyrok zapadł, który nie ma potwierdzenia w dokumentach zarejestrowanych w aktach sadowych. Istnieje podejrzenie, że taki dokument został zniszczony albo go nigdy nie było, chociaż prawdopodobnie musiał być, bo zawsze wyrok jest gdzieś w jakieś formie podany i uzasadniony.

Kolejnym i bardzo mocnym argumentem będą medyczne dokumenty leczenia dziecka w " Children Hospitale of Dallas " potwierdzające, że dziecko zanim doszło do domniemanego przestępstwa stwierdzonego 26-go listopada przechodziło wiele bolesnych i nieprzyjemnych badań . Adwokaci dokładnie przesłuchali matkę dziecka Berthy Alvarega, było to pierwsze i jedyne przesłuchanie matki dziecka, z którą nikt nigdy wcześniej podczas pierwszej rozprawy nie rozmawiał. Szczegóły tego zeznania oraz dokumenty szpitalne badań dziecka jednoznacznie potwierdzają niewinność Rafała.

L.Brown napisał w liście do mnie:
"Wszystko wskazuje na to, że obrażenia (trauma) zauważone przez lekarzy 26 listopada zostały spowodowane badaniami lekarskimi przeprowadzonymi ( miedzy innymi przez studentów ) 19-go listopada. Wskazuje to także na to, że bardzo doniosłe (ważne) badania zostały przeprowadzone krótko przed dniem 26 i 27 listopada, te badania nie wskazywały na żadne molestowanie dziecka ani na gwałt, nic podobnego nie było nawet podejrzane".

Te zeznania matki dziecka poparte dokumentami ze szpitala rzucają inne zupełnie nowe światło na cała sprawę. Obecnie do 29 maja czekamy na odpowiedż na naszą apelację strony przeciwnej, czyli prokuratury, która musi przygotować się do odpowiedzi na 10 punktów apelacji.

Po 29 maja sędzia wyznaczy termin rozprawy wstępnej, która zapoczątkuje miejmy nadzieje proces uwolnienia, zrehabilitowania i zrekompensowania poniesionych szkód Polaka. Obaj adwokaci przekonani są co do całkowitej niewinności Rafała i wierzą w powodzenie swojej obrony.
W miarę napływania informacji ze stanu Texas będę o wszystkim informowała jak również będę uczestniczyła w procesie apelacyjnym.

Tymczasem prowadzę poszukiwania Polonii w stanie Tx., ważne jest abyśmy jak najwięcej Polaków zachęcili do udziału w zbliżającym się procesie. Abyśmy mieli wsparcie moralne i duchowe dla naszej walki o sprawiedliwy proces naszego rodaka na sali sądowej, a będzie to bardzo, bardzo ciekawa sprawa.

Magdalena Kalkowska
gcapozza@optonline.net

Wszelkie prawa autorskie do tego tekstu są zastrzeżone.
Tekst pisany jest na podstawie apelacji i listów L i L.Subar do Magdaleny Kalkowskiej.

2002.05.25 Nasza Polonia