Nobel dla Cartera


2002.12.14 RelacjeOnLine

 

 

Dialog, pokój i kompromis...
Jerzy Gruca z Oslo

 

 

Odizolowane od siebie narody i państwa róænymi æelaznymi kurtynami nie przyzwyczai³y siź jeszcze do realistycznej prawdy, æe rozwi±zywanie wiźkszoci æyciowych problemów na wiecie jest weryfikowane przez dialog i wzajemny kompromis. Albo niestety przez wojnź. Bywaj±æne wród polityków pogl±dy na rozwi±zywanie problemów spo³ecznych i wiatopogl±dowych, ale jest ¼le, gdy próbuje siź je narzucię innym si³±, a nie drog± perswazji i konstruktywnego dialogu.

 

Tegoroczn± pokojow± Nagrodź Nobla dla b. prezydenta USA Jimmy Cartera, (medal, dyplom i czek na ponad milion dolarów) okrelaj± niektórzy dziennikarze nieco spó¼nionym zado¶ęuczynieniem. Przyczynia³ siź on bowiem w róænych etapach ca³ego swojego æycia do pokojowego rozwi±zywania konfliktów miźdzynarodowych i s³uæy³ sprawie rozwoju demokracji i praw cz³owieka. Podkrela siź, æe w³aciwie ca³e swoje dojrza³e æycie Carter powiźci³ dzia³alnoci na rzecz rozwoju g³źboko humanistycznego programu - obrony praw cz³owieka, który szczególne zaowocowa³ po podpisaniu Aktu Końcowego KBWE w Helsinkach, kiedy europejskie kraje komunistyczne musia³y uznaę, æe prawa obywatelskie naleæy podnie¶ę do rangi wyæszych wymogów stoj±cych przed kaædym państwem. Program Jimmy Cartera przys³uæy³ siź wielu dysydentom z krajów totalitarnych, choę w pierwszym okresie zazwyczaj ci±gali oni na siebie gromy swoich reæimów.

 

Juæ od ponad stu lat próbuj± Norwegowie sw± prestiæow± pokojow± Nagrod± Nobla zwracaę uwagź wiata na wystźpuj±ce sprzecznoci, jakie niesie rozwój cywilizacyjny i wskazywaę na ludzi, którzy potrafili posuwaę humanizacjź wiata poprzez nak³anianie do konstruktywnego dialogu i zapobiegania wojnom. Generalnie Komitety Noblowskie s± bardzo ostroæne i wyróænienia przyznaj± na ogó³ za udokumentowane, "odleæa³e" i znane osi±gniźcia. Nagroda bardzo czźsto trafia do ludzi dopiero po siedemdziesi±tce. Oczywicie, ³atwiej jest w dziedzinie naukowej ocenię wynalazek i jego pozytywn± przydatno¶ę dla ludzkoci, niæ czyje æyciowe zabiegi, by narody æy³y bez zbrojnych konfliktów i by na ca³ym wiecie szanowano podstawowe prawa cz³owieka. Najwiźcej kontrowersji wywo³uj± nagrody pokojowe i literackie. Niektóre decyzje wywo³ywa³y nawet sprzeciwy g³ów państw. Dyrektywa fundatora Alfreda Nobla by³a jednak jednoznaczna: nagrody maj± otrzymywaę ci, którzy przynieli najwiźkszy poæytek ludzkoci...

 

Skromny pa³acyk w centrum Oslo

Piszź o Nagrodzie Pokojowej, o której w³aciwie decyduje niewielki 6 osobowy Komitet sk³adaj±cy siź z samych Norwegów kreowany przez norweski parlament. Ale odnotowaę trzeba pewien aspekt demokratyczny w funkcjonowaniu tej nagrody. ¦cile okrelone osoby wymienione w Statucie norweskiego Instytutu Nobla mog± co roku nominowaę swoich faworytów. W bibliotece Instytutu Nobla usytuowanej w niewielkim pa³acyku, nieopodal ogrodu i pa³acu królewskiego moæna dotrzeę do niektórych lektur potwierdzaj±cych poszlaki, æe funkcjonowa³y w przesz³oci pewne naciski i uwarunkowania polityczno - spo³eczne. Tu w archiwum gromadzi siź ca³e dossier, wszystkie doroczne zg³oszenia i materia³y zwi±zane z dokonywanymi nominacjami. Tu teæ æmudnie selekcjonuje siź postaci i dokonuje ostatecznego wyboru.

W czo³owym dzienniku norweskim (Aftenposten 8/12/02) Francis Sejersted, przez ostatnie 9 lat przewodnicz±cy Komitetu Nobla w Oslo, podda³ rzeczowej krytyce niektóre aspekty dzia³alnoci Komitetu. Wysun±³ zarzut, æe dobór cz³onków Komitetu jest realizowany z klucza partyjnego i postulowa³, by Parlament norweski znacznie wiźksz± wagź przywi±zywa³ do kreowania i nominacji cz³onków Komitetu Noblowskiego, maj±cego istotne odniesienia do przebiegu wiatowych zdarzeń i zapalnych punktów. Wiźksz± wagź powinno siź przywi±zywaę do kwalifikacji cz³onków Komitetu, by posady w Instytucie Nobla nie stawa³y siź synekur± dla norweskich polityków.

 

Juæ w przesz³oci próbowano zapobiec pewnym negatywom, wykluczaj±c, by mogli byę mianowani w sk³ad Komitetu cz³onkowie rz±du i parlamentarzyci. Nie zamkniźto jednak ca³kowicie drogi politykom z róænych partii i od 2003 roku uzyskali do Komitetu Noblowskiego nominacje - na 6 lat - trzej kolejni kandydaci z róænych partii norweskich. Pojawi³y siź wród publicystów sugestie, by stanowiska w Instytucie Nobla obsadzaę drog± konkursów. Krytycznie ocenia siź teæ zbytnie upolitycznianie Nagrody i pisano, æe wród nominowanych w ostatnich latach, podobnie jak i na tegorocznej licie kandydatów niewiele by³o nazwisk spoza wiata polityki. Nawet cz³onkowie Komitetu Nobla w Oslo ostatnio wyrazili opiniź, æe by³o b³źdem, iæ w 1994 r niejako awansem przyznano pokojow± Nagrodź Szimonowi Peresowi, nie czekaj±c na konkretn± realizacjź porozumienia w sprawie Autonomii Palestyńskiej. Gdyby moæna naleæa³oby tź nagrodź teraz cofn±ę, bo b. negatywnie w Norwegii ocenia siź aktualn± politykź Izraela.

 

Uniwersyteccy profesorowie teologii

Przyjźto w Norwegii z zadowoleniem, æe przygotowywany jest nowy statut norweskiego Instytutu Nobla. Wziźto m.in. pod uwagź fakt iæ przy wielu państwowych uniwersytetach od dawna funkcjonuj± fakultety teologiczne, a w by³ych krajach komunistycznych przywraca siź tź instytucjź. Dlatego postanowiono rozszerzyę grupź osób z ca³ego wiata, które bźd± mog³y nominowaę kandydatów do Nagrody wysy³aj±c uzasadnione wnioski do Instytutu Nobla w Oslo. Obok aktualnych parlamentarzystów, polityków, profesorów historii, prawa, politologów uprawnieni zostan± równieæ do nominacji - uniwersyteccy profesorowie teologii. Mylź, æe w Polsce wykorzysta siź tź moæliwo¶ę i zarówno profesorowie, jak i polscy politycy zaczn± w wiźkszym stopniu nominowaę postaci s³uæ±ce swym ofiarnym æyciem okrelonym wartociom. Nasi noblici teæ nie ujawnili wiźkszej aktywnoci w tym wzglździe mimo æe maj± prawo zg³aszaę nominacje. Mamy przecieæ wybitnych Polaków , którzy mogliby byę uhonorowani t± prestiæow± nagrod±. Lech Wa³źsa nie przejawi³ æadnego pomys³u w tym wzglździe, a podsuwane mu sugestie zlekcewaæy³ nie odpowiadaj±c nawet na zbiorowe petycje.


W tym roku zg³oszeń z ca³ego wiata do pokojowej nagrody Nobla by³o 156, a nominacji na te osoby wp³ynź³o ponad 500. Wród nich nominowany by³, jak wiadomo, Polak, charyzmatyczny misjonarz z Indii, ojciec Æelazek W ub. roku nominowany do pokojowej nagrody Nobla by³ równieæ p³k Ryszard Kukliński. W poprzednich latach zg³aszano takæe innych Polaków: Papieæa Jana Paw³a II i kardyna³a Wyszyńskiego jeszcze za jego æycia. Wród tegorocznych faworytów, sporód których wybiera³ w ostatniej fazie procesu tegorocznej nominacji, 6 osobowy Komitet Noblowski byli: premier Wielkiej Brytanii Tony Blair, prezydent USA George W. Bush, by³y burmistrz Nowego Jorku, Rudolph Giuliani, chiński dysydent Wei Jingsheng, chrzecijańska organizacja "Armia Zbawienia" maj±ca osi±gniźcia w niesieniu charytatywnej pomocy Trzeciemu ¦wiatu oraz Chińska grupa walcz±ca o prawa cz³owieka w ChRL im. Matki z Tiananmen oraz tegoroczny laureat Jimmy Carter.

Opinia publiczna w Norwegii tegoroczny werdykt Komitetu Nobla przyjź³a z zadowoleniem. Nie ma bowiem w±tpliwoci, æe wraz z nim Komitet Noblowski uhonorowa³ teæ ideź, tj - obronź praw cz³owieka w szerokim tego okrelenia znaczeniu. Dzia³anie Cartera w czasie ostatnich 20 lat by³o ca³kowicie podporz±dkowanie okrelonym zasadom. Postulowa³ on, by wszździe tam, gdzie wystźpuje krwawy wojenny konflikt, szukaę drog± dialogu - sposobu na rzecz jego pokojowego rozwi±zania. W 1982 r eks. prezydent USA za³oæy³ wraz z æon± Rosalyn w stanie Georgia Orodek Cartera i Fundacjź stawiaj±ce sobie za zadanie: troskź o zapobieganie wojnom, ale i realizacjź praw cz³owieka w bardzo rozszerzonym znaczeniu. Carter bowiem bardzo czźsto przypomina, æe nie chodzi mu tylko o prawo do æycia w pokoju, lecz takæe o prawo dla wszystkich ludzi do odpowiedniej opieki zdrowotnej, mieszkania, wyæywienia i moæliwoci ekonomicznych, by æyę na poziomie godnym cz³owieka . Laureat wyrazi³ nadziejź, æe to prestiæowe wyroænienie odzwierciedla powszechne uznanie dla tej rozszerzonej koncepcji praw cz³owieka. Stwierdzi³ teæ, æe powinna to byę inspiracja nie tylko dla dzia³aczy spo³ecznych i polityków, ale dla wszystkich cierpi±cych ludzi na ca³ym wiecie i w³anie w ich imieniu tź Nagrodź przyjmuje. Chcia³bym w tym kontekcie przypomnieę, iæ w tym wzglździe dzia³alno¶ę Jimmy Cartera jako chrzecijanina (jest babtyst±) wspó³gra z tym, na co k³adzie nacisk Jan Pawe³ II.

Przypomnijmy ,æe w swym licie apostolskim Novo Millennio ineunte na zakończenie Jubileuszu roku 2000 Papieæ napisa³: "Nasz wiat wkracza w nowe tysi±clecie pe³en sprzecznoci, jakie niesie z sob± rozwój gospodarczy, kulturowy i techniczny, który niewielu wybranym udostźpnia ogromne moæliwoci, natomiast miliony ludzi nie tylko pozostawia na uboczu postźpu,ale kaæe siź im zmagaę z warunkami æycia uw³aczaj±cymi ludzkiej godnoci. Jak to moæliwe, æe w naszej epoce s± jeszcze ludzie, którzy umieraj± z g³odu, skazani na analfabetyzm, nie maj±cy dostźpu do najbardziej podstawowej opieki lekarskiej, pozbawieni domu, w którym mogliby znale¼ę schronienie."Ale Papieæ jeszcze dodaje: "Ten krajobraz ubóstwa moæe poszerzaę siź bez końca, jeli do starych jego form dodamy nowe, dotykaj±ce czźsto takæe rodowisk i grup ludzi materialnie zasobnych, którym wszakæe zagraæa rozpacz p³yn±ca z poczucia bezsensu æycia, niebezpieczeństwo narkomanii, opuszczenie w staroci i chorobie, degradacja lub dyskryminacja spo³eczna."

 

Wielorakie osi±gniźcia Laureata

W Oslo pisano i mówiono o nich w tych dniach. Przypominano m.in. æe jego prezydentura przypad³a w USA na okres kryzysu spowodowanego ograniczeniem dostaw i wzrostem cen paliw ze strony krajów Bliskiego Wschodu, jak równieæ negatywnych skutków wojny w Wietnamie, gdzie Amerykanie zaangaæowali ogromne rodki i wielu æo³nierzy. Róæne negatywne elementy nie pozwoli³y prezydentowi wprowadzię szeregu planowanych reform wewnźtrznych. Jednak w ogólnym bilansie by³ cz³owiekiem o wielkim formacie, który æycia nie zmarnowa³. W polityce miźdzynarodowej Carter skoncentrowa³ siź na obronie praw cz³owieka. Sformu³owa³ tzw. doktrynź Cartera, która pozbawia³a pomocy amerykańskiej te państwa, które ³ama³y prawa cz³owieka. Przypomniano takæe, æe prez. Carter w 1979 r. ustanowi³ pe³ne stosunki dyplomatyczne z ChRL i zapocz±tkowa³ w ten sposób otwarcie Chin na handel z krajami demokratycznymi i dop³yw zagranicznego kapita³u, co spowodowa³o powoln± transformacjź w doktrynerskim myleniu komunistów chińskich. By³em ostatnio w Chinach i dostrzec tam moæna istotne zmiany spo³eczne i pewien wzrost poziomu æycia. Ludzie nie g³oduj±. Brakuje jednak pe³nej wolnoci religijnej wg standardów krajów demokratycznych. Napiszź o tym szerzej w swoich korespondencjach, jak ulega zmianie koncepcja systemu spo³ecznego, gdzie rz±dz±cy ci±gle komunici buduj± - w najwiźkszym kraju na wiecie pod wzglźdem liczby ludnoci - kapitalizm.

Po zakończeniu swej prezydentury Jimmy Carter podejmuje róæne heroiczne podróæe po ca³ym wiecie w celach mediacji pokojowych. Dziźki jego rozmowom dosz³o np. do ust±pienia junty wojskowej na Haiti bez rozlewu krwi; doprowadzi³ równieæ do demokratycznych wyborów w kilku krajach Afryki, a jego Fundacja realizowa³a wielorakie programy zdrowotne i ekonomiczne w najbiedniejszych czź¶ciach wiata. Dziźki zabiegom Cartera sfinalizowano takæe olbrzymi± akcjź uwolnienia jeńców wojennych w Etiopii. W 1994 roku Carter pojecha³ na Pó³wysep Koreański i cierpliwie podróæowa³ miźdzy Pó³nocn± i Po³udniow± Kore±, nak³aniaj±c polityków z obu krajów do zainicjowania dialogu i pojednania, co wkrótce docenili Norwegowie przyznaj±c pokojow± nagrodź w 2000 r prezydentowi Po³udniowej Korei. By³o to juæ kolejne mediowanie, kiedy Jimmy Carter wypracowa³ zakulisowo kompromis, który zosta³ nagrodzony pokojow± Nagrod± Nobla. Trzeba bowiem tutaj przypomnieę, æe w 1979 r. jako urzźduj±cy prezydent USA odniós³ wielki sukces doprowadzaj±c do zawarcia egipsko - izraelskiego porozumienia pokojowego w Camp David pod Waszyngtonem. Przez dwa tygodnie prezydent USA kr±æy³ miźdzy sk³óconymi politykami, podsuwaj±c im przes³anki do koniecznego dialogu. Podpisane wówczas w USA porozumienie przewidywa³o, æe Izrael wycofa siź ca³kowicie z Pó³wyspu Synajskiego. Oba kraje podpisz± traktat pokojowy i nawi±æ± stosunki dyplomatyczne. Izrael zobowi±za³ siź wówczas do podjźcia dalszych pokojowych negocjacji, co zreszt± uczyni³ i po tajnych negocjacjach w Norwegii w 1993 r. i zawartym porozumieniu z Palestyńczykami w 1994 r politycy Izraela Icchak Rabin, Szimon Peres i Jaser Arafat otrzymali w Oslo pokojow± Nagrodź Nobla.

Ostatnio media donosi³y, æe Jimmy Carter postulowa³ zawieszenie przez USA embarga gospodarczego wobec Kuby i zakazu podróæy do tego kraju przez obywateli amerykańskich. Podczas wizyty na Kubie Carter namawia³ Fidela Castro do demokratyzacji jego dyktatorskich rz±dów i pojednania siź ze Stanami Zjednoczonymi. Castro zgodzi³ siź na wyst±pienie radiowe Cartera i spotkanie z dysydentami domagaj±cymi siź wolnych wyborów na Wyspie.

Dynamiczny orźæ - prawa cz³owieka

W aspekcie naszej polskiej historii chcia³bym w tej korespondencji przypomnieę, æe - carterowska koncepcja walki o prawa cz³owieka bardzo nam pod koniec lat 70. pomog³a. Na konferencji Helsińskiej z udzia³em przedstawiciela Watykanu w dokumentach odnotowano prawa cz³owieka, a wród nich prawo do wolnoci religijnej. Stworzy³o to polskiej opozycji demokratycznej i Kocio³owi pewne wsparcie - niezwykle waæne w warunkach komunistycznych rz±dów. Wziź³y natychmiast w æagle te prawa cz³owieka, zapisane w miźdzynarodowym uk³adzie europejskim - róæne organizacje opozycji demokratycznej, z których w nastźpnym dziesiźcioleciu, juæ za pontyfikatu Jana Paw³a II i po jego pierwszej wizycie w Ojczy¼nie w 1979 r. wyrós³ ogromny ruch spo³eczny - polskiej Solidarnoci. Prez. J. Carter podczas podróæy po Europie z³oæy³ krótk± wizytź w 1977 r. - w PRL-u. Wówczas to odwaænie przypomnia³ rz±dz±cym komunistom w publicznym wyst±pieniu æe niestety "Polska znajduje siź pod sowieck± dominacj±". My Polacy nie powinnimy zapomnieę , æe w końcu 1980 r., gdy 1grudnia ruchy wojsk radzieckich i wojsk Uk³adu Warszawskiego wyra¼nie otoczy³y Polskź, by zastraszyę Solidarno¶ę i gdy wrźcz grozi³a zbrojna interwencja na wzór tej sprzed dwudziestu lat na Czechos³owacjź- prez. Jimmy Carter wystosowa³ do Breæniewa list z ostrzeæeniem. Zbigniew Brzeziński, doradca prez. Cartera ds. bezpieczeństwa narodowego napisa³ w zwi±zku z zaistnia³± sytuacj±, æe Rosjanie wycofali siź w ostatniej chwili pod wp³ywem nacisków USA..

Uroczycie, ale skromnie

Oslo przygotowalo siź jak co roku bardzo solidnie i uroczycie na na przyjźcie laureata. Niezwykle wnikliwie kontrolowano nawet akredytowanych dziennikarzy, sprawdzaj±c zawarto¶ę naszych toreb i dokumenty toæsamoci. W zimowej nieænej scenerii obok monumentalnego Ratusza stolicy, usytuowanego na wprost portu i Fiordu zaistalowano piźkne pochodnie i wywieszono flagi norweskie i Stanów Zjednoczonych. Po czerwonym dywanie wspólnie z królem wszed³ do reprezentacyjnej sali ratusza Jimmy Carter. Oprawź artystyczn± stanowi³ koncert w wykonaniu artystów z róænych krajów wiata. Tegorocznuy laureat przylecia³ z Atlanty, gdzie w stanie Georgia dynamicznie funkcjonuje jego fundacja spo³eczna spiesz±ca ludnoci z ponad 65 krajów z róænymi programami pomocy. Fundacja ma np. swój oddzia³ w Korei Pó³nocnej i Chinach. Z Carterem przylecialy 24 osoby sporod najbliæszej rodziny z æon± i wnukami oraz gronem przyjació³. Norwegowie s± lud¼mi skromnymi i znacznie mniej by³o tu w Oslo, niæ ma to miejsce w Sztokholmie - jakiej przesadnej pompy, przejawiaj±cej siź w ekskluzywnych sukniach wielu pań z renomowanych domów mody, a panów we frakach czy smokingach, uczestnicz±cych w dorocznej uroczystosci wrźczanie Nagrody Nobla. W Oslo jest inaczej. Wiele Norweæek na uroczyste wrźczenie pokojowej Nagrody przybywa do najbardziej reprezentacyjnej sali w Norwegii w piźknych strojach ludowych. Tak bywa nawet z kobietami ministrami, a jest tych kobiet w rz±dzie tutaj znacznie wiźcej niæ w Polsce. Norwegowie s± dumni ze swojej kultury ludowej i nie wstydz± siź jej, co niestety zdarza siź nam czasem w Polsce i zwyczaj strojów ludowych zanika. Noblici w Oslo mog± odbieraę pokojow± Nagrodź w zwyk³ych garniturach.

Jerzy Gruca
jjgruca@online.no

 

Zobacz takæe:

www.relacjeonline.com