Gazeta Wyborcza  Artykuły

Prawna kwadratura Marca 68

Ewa Siedlecka 2008.02.29, ostatnia aktualizacja 2008.02.28 20:12 Gazeta Wyborcza




S±dy uznaj±, że marcowi emigranci do Izraela nie utracili obywatelstwa. Administracja rz±dowa uważa, że utracili, bo boi się niemieckich roszczeń. Nie pomogła ani uchwała Sejmu, ani owiadczenia prezydentów


+Fot. ADM / CAF

Zamieszki na Krakowskim Przedmieciu, marzec 1968 r.


+ ZOBACZ Fot. KRZYSZTOF MILLER / AGENCJA GAZETA

8 marca 1989 - manifestacja NZS w Warszawie. Przemawia Mariusz Kamiński

 

+ Fot. KRZYSZTOF WOJCIEWSKI

 

8 marca 1968 r. Wiec studentów na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego


ZOBACZ TAKŻE

Przed 40. rocznic± antysemickiej nagonki (29-02-08, 00:00)

Sejm upamietni marzec '68 (07-02-08, 00:00)

List otwarty: Ci, którzy utracili obywatelstwo polskie w marcu '68, powinni je odzyskać (01-02-08, 13:38)

Dziady z dynamitu (31-01-08, 00:00)

Jak "Dziady" wyszły z teatru (27-01-08, 23:55)

Jak Adam M. wywołał Marzec (26-01-08, 17:41)

Marzec '68 to robota dla historyków, nie prokuratorów (27-07-07, 00:00)

Prezydent Lech Kaczyński chciałby w 40 rocznicę Marca '68 uroczycie wręczyć potwierdzenie polskiego obywatelstwa osobom, które wyemigrowały do Izraela w wyniku antysemickiej nagonki. Ale sprawa wisi na włosku, bo rocznica jest 8 marca, a ci±gle nie ma potwierdzeń od wojewodów, którzy - według prawa - s± jedynie władni potwierdzania obywatelstwa.

Najwięcej wniosków - 23 - czeka u wojewody mazowieckiego. Wojewoda czeka na odpowiedĽ z IPN, który przej±ł akta paszportowe po PRL, i musi potwierdzić, czy osoby, które złożyły wnioski miały polskie dowody osobiste, paszporty i czy wydano im "dokumenty podróży" do Izraela.

Ale jeli dostanie odpowiedzi z IPN , to i tak nie jest pewne, ile z tych wniosków załatwi pozytywnie.

Rzecznik wojewody Maciej Wiewiór potwierdził nam, że urz±d stoi na stanowisku, że jeli emigranci do Izraela dochowali stosowanej w tamtych czasach procedury, to utracili obywatelstwo polskie. I wojewoda odmówi im jego potwierdzenia.

To, że tak± wykładnię prawa - sprzeczn± z orzecznictwem Naczelnego S±du Administracyjnego i S±du Najwyższego - stosuj± także inni wojewodowie potwierdził nam szef departamentu obywatelstwa i repatriacji MSWiA Mateusz Sora.

Emigranci marcowi wyjeżdżali na mocy uchwały Rady Państwa z 1958 r. "w sprawie zezwolenia na zmianę obywatelstwa polskiego osobom wyjeżdżaj±cym do państwa Izrael". Musieli złożyć probę o takie zezwolenie. W odpowiedzi otrzymywali "dokument podróży". Zabierano im dowody osobiste. Z ok. 12 tysięcy emigrantów tylko ok. 3,5 tysi±ca pojechało do Izraela.

Jeli dzi usiłuj± uzyskać potwierdzenie polskiego obywatelstwa wojewodowie i MSWiA odmawiaj± im. Chyba, że w IPN nie zachowała się ich proba o zgodę na zmianę obywatelstwa, a Izrael nie potwierdzi, że maj± tamtejsze obywatelstwo.

Inaczej uważaj± NSA i S±d Najwyższy. Oba te s±dy orzekaj± zgodnie: marcowi emigranci nigdy nie utracili polskiego obywatelstwa, bo (nie dostawiali od polskich władz decyzji o jego utracie. Nie można uznać za równoznaczn± z decyzj± o utracie obywatelstwa proby o zgodę na jego zmianę. Ani samej uchwały Rady Państwa, bo była aktem ogólnym, a nadanie lub utrata obywatelstwa wymaga aktu indywidualnego.

Poza tym s±dy argumentuj±, że (uchwała Rady Państwa wydana była na podstawie ustawy o obywatelstwie z 1951 roku, która obowi±zywała tylko do 1962 roku i utraciła moc wraz z now± ustaw±. (Wreszcie ustawa z 1951 roku, na podstawie której wydano uchwałę nie upoważniała Rady Państwa do wydania takiej uchwały.

Z tych wszystkich powodów NSA i SN uważaj±, że emigranci marcowi nigdy obywatelstwa polskiego nie utracili. A więc nie trzeba go przywracać (takiej instytucji w polskim prawie nie ma) ani nadawać. Trzeba je tylko potwierdzić.

Zatem każdy marcowy emigrant, który chce mieć polski paszport, powinien zwrócić się do wojewody w swoim ostatnim miejscu zamieszkania w Polsce, o potwierdzenie obywatelstwa.I tak robi
±. Ale wojewodowie odrzucaj± wnioski tych, którzy rzeczywicie dotarli do Izraela i dostali tamtejsze obywatelstwo.

Ich decyzje podtrzymuje Departament Obywatelstwa MSWiA. Taka sytuacja jest za wszystkich rz±dów od końca lat 90.

- Orzecznictwo NSA jest jednolite, ale były rozbieżnoci w wojewódzkim s±dzie administracyjnym w Warszawie. S±żne opinie prawne na ten temat. My stoimy na stanowisku, ze nie można do sytuacji z przeszłoci stosować dzisiejszych standardów. Prawo PRL nie zawsze było według nich ustanawiane i stosowane. Wywoływało sytuacje prawne, których dzisiaj nie możemy ignorować - tłumaczy dyr. Sora.

Dlaczego rz±dy upieraj± się przy innej interpretacji prawnej, niż s±dy? Nikt tego oficjalnie nie mówi, ale wiadomo, że chodzi o "straszak niemiecki".

Bowiem polscy obywatele, którzy wyjeżdżali z PRL do Niemiec Zachodnich, jechali na mocy identycznej uchwały Rady Państwa. Też musieli występować o zgodę na zmianę obywatelstwa - na RFN-owskie. Im także dzi s±dy administracyjne potwierdzaj±, że obywatelstwa nie utracili.

Tyle, że w społeczeństwie funkcjonuj± - podsycane przez polityków - lęki, że jeli okaże się, ze "Niemcy" maj± polskie obywatelstwo, to nabęd± prawa do pozostawionych nieruchomoci. Podsycanie tych leków było widoczne choćby przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi, kiedy szef LPR-u Roman Giertych, a także ówczesny premier Jarosław Kaczyński odwiedzali mazurskie wsie obiecuj±c ludziom, że obroni± ich przed niemieckimi roszczeniami.

Tylko, że - z niewielkim wyj±tkiem dotycz±cym autochtonów emigruj±cych do Niemiec niedługo po wojnie - utrata polskiego obywatelstwa nie powodowała i nadal nie powoduje utraty maj±tku zostawionego w Polsce. Wszelkie nieruchomoci pozostawione przez emigrantów i tak s± dzi ich własnoci±. Chyba, że upłynęło 30 lat od opuszczenia maj±tku - wtedy prawo przewiduje nabycie maj±tku przez tzw. zasiedzenie w złej wierze (prawny właciciel nie daje znaku życia od 30 lat).

Tak więc uznanie, ze emigranci do RFN, wyjeżdżaj±cy na mocy uchwały Rady Państwa z 1956r. zachowali polskie obywatelstwo, w żaden sposób nie zmieni sytuacji prawnej ich nieruchomoci.- Lęki o skutki uznania obywatelstwa emigrantom do RFN nie wydaj± się być uzasadnione - uważa dyr. Sora.

Prezydent Lech Kaczyński podczas wizyty w Izraelu w 2006 roku owiadczył: "Ci, których zmuszono do wyjazdu w trakcie antysemickiej kampanii marcowej nie powinni mieć trudnoci w uzyskiwaniu potwierdzenia polskiego obywatelstwa, gdyż w istocie nigdy go nie stracili".

To owiadczenie, jak nie pomogło w zmianie stanowiska rz±du - nawet za czasów premierostwa jego brata.

Nie pomogła też przyjęta dziesięć lat temu - w trzydziesta rocznicę Marca - przez Sejm uchwała: "Krzywdy wyrz±dzone w wyniku wydarzeń marcowych powinny zostać naprawione. W szczególnoci odnosi się to do polskich obywateli, których zmuszono do emigracji. Wszyscy oni maja pełne prawo do potwierdzenia polskiego obywatelstwa".

Uchwała nie zmieniła stanowiska kolejnych rz±dów.

¦wiadom tych problemów prezydent Aleksander Kwaniewski namawiał marcowych emigrantów do występowania o nadanie obywatelstwa. Kilkaset osób z tego skorzystało. Wczeniej takie obywatelstwa w trybie przyspieszonym nadawał prezydent Lech Wałęsa. A teraz - Lech Kaczyński. Ale wielu emigrantów uważa, że proszenie o obywatelstwo w tej sytuacji jest uwłaczaj±ce. I czekaj± na jakie generalne rozwi±zanie problemu.

Gołda Tencer, szefowa Fundacji Szalom zaapelowała w paĽdzierniku zeszłego roku do prezydenta o to by "każdemu polskiemu Żydowi wygnanemu z Polski przez reżim komunistyczny władze wolnej Rzeczypospolitej automatycznie przywróciły utracone obywatelstwo."

Ale prawnicy w±tpi±, by taki zbiorowy akt mógł być prawnie ważny. Nie mówi±c już o tym, że nie wszyscy marcowi emigranci mog± sobie go życzyć.

¬ródło: Gazeta Wyborcza