Patridiotyzm

2006.11.25 Nasza Polonia

Gienek Brzeziñski

Od lat z ok³adem ju¿ dwudziestu
zagadka mêczy mnie ot, taka:
jak tu najlepiej wpoiæ dziecku
czym patriotyzm jest Polaka.

Dla Niemca proste to jak drut,
wiêc pyszni siê jak chan mongolski.
Bo - Goethe, Bach i Mannów dwóch,
a jeszcze - Klose i Podolski.

Francuz za - co znane wszystkim -
najlepsze ¿abie udka jada,
szampana pije, koniak...(gardzi whisky!)
i co l’amour jest - wie od pradziada.

Ma przesz³o¶æ niezrównan± W³och,
zabytków multum w ka¿dym miecie,
a tak¿e - co potwierdzi Gmoch -

Mistrzostwo ¦wiata zdoby³ wreszcie.
Rosjanin w dumie swej mocarny,
bo nie do wziêcia kraj ma wielki.
I Putina , co w d¿udo pasem czarnym
zast±pi³ niezbyt zgrabne szelki.

Amerykanin, jak ju¿ pewnie wiecie,
jest patriot± z matki mlekiem,
bo wszystko tam najlepsze w wiecie,
on - najwolniejszym jest cz³owiekiem!

Lecz sk±d wyklu³a siê, niech skonam!
duma tych wszystkich obcych nacji,
skoro tam ¿aden Giertych Roman
nie jest ministrem edukacji?

Bo ten najwiêkszy nasz minister
(dwa razy wiêkszy ni¿ bli¼niacy)
dzieciom doci±¿yæ chce tornister,
by wszyscy byli - wszechpolacy.

Naucz± patriotyzmu stró¿e
jak Polskê Polak ma mi³owaæ.
Efekt za sprawdz± na maturze.
A kto obleje - ma emigrowaæ.

Nie ma tu miejsca dla innego;
zboczeñca, ¿yda czy peda³a!
I wyrwaæ trzeba ¼ród³a z³ego! -
Tego prawica dzi chce ca³a.

Europie, z wiary, czci odartej,
rz±d chce postawiæ mocne tamy,
a przyk³ad da³ nam prezes partii,
jak hymn nasz piêknie piewaæ mamy.

Czarny ma dla mnie kolor têcza,
nie daj±c zapa¶æ w sen od razu,
bo problem duszê m± zamêcza:
Jak patriot± byæ... z nakazu?

Lipiec 2006