|
Gazeta
Wyborcza >
Artyku³y
W
Holandii gasn±
czerwone latarnie
Jacek Pawlicki 2007.12.20, ostatnia aktualizacja 2007.12.19 22:09
Gazeta Wyborcza

Domy publiczne zamieniaj±
siź
w apartamentowce, coffee shopów ubywa, a halucynogenne grzybki znikaj±
ze sklepów. Holenderska
polityka tolerancji jest w odwrocie
|

+ Fot.
EVERT ELZINGA ASSOCIATED PRESS
Amsterdamska
dzielnica czerwonych latarni jest dzi¶
takim symbolem Holandii jak wiatraki, saboty czy tulipany.
W³adze chc±
to zmienię
ZOBACZ
TAKÆE
Dzieci
nie¶wiadomie przemyca³y narkotyki mamy (29-08-07,
22:56)
Rozkwita internetowy handel narkotykami (16-07-07,
13:52)
Holandia ma klopoty z "kapeluszami wolno¶ci" (03-04-07,
01:00)
|
Niby
wszystko jest po staremu - marihuana i sekskluby s±
w zasiźgu rźki,
a za eutanazjź lekarze
nie id± za kraty.
A jednak Holandia, kraj ultraliberalnych swobód, zmienia siź.
W³adze lokalne i
centralne krok po kroku likwiduj±
przyczó³ki swobód,
o których w innych czź¶ciach
Europy ci±gle moæna
tylko marzyę.
Najwiźksze zmiany
widaę w seksbiznesie.
Burmistrz Amsterdamu Job Cohen zamachn±³
siź na s³ynn±
dzielnicź czerwonych
latarni istniej±c±
od XIV w. Kiedy¶
do jej szynków i burdeli dobijali marynarze. Dzi¶
witryny z prostytutkami i sekskluby przyci±gaj±
setki tysiźcy turystów.
Oæywaj±ca
noc± kraina rozpusty
to dla wielu cudzoziemców czź¶ę
holenderskiej tradycji tak jak wiatraki, saboty, tulipany.
We wrze¶niu kosztem
20 mln euro miasto wraz z firm±
dewelopersk± wykupi³y
51 "okienek" wynajmowanych dot±d
przez prostytutki. Na obszarze zajmuj±cym
spor± czź¶ę
dzielnicy czerwonych latarni powstan±
apartamentowce i lokale uæytkowe.
Kilka dni temu w³adze
Amsterdamu zapowiedzia³y
teæ, æe
od nowego roku wprowadz±
licencje dla w³a¶cicieli
domów publicznych, agencji towarzyskich i firm oferuj±cych
luksusowe "panie do towarzystwa". Seksbiznes bździe
musia³ siź
poddaę finansowemu
audytowi ratusza.
Co wiźcej, burmistrz
Cohen zwróci³ siź
do w³adz Holandii,
by wprowadzi³y zapis
pozwalaj±cy karaę
sutenerstwo. Proponuje teæ,
by zawód prostytutki moæna
by³o wykonywaę
po osi±gniźciu
21 lat, a nie jak dzi¶
18.
Zmienia siź teæ
liberalna polityka wobec miźkkich
narkotyków. Za rz±dów
chadeckiego premiera Balkenendego zmniejszy³a
siź liczba coffee
shopów - lokali, w których zgodnie z prawem moæna
kupię na w³asny
uæytek i zaæyę
miźkkie narkotyki,
np. marihuanź. Te,
które zosta³y, musz±
siź liczyę
z róænego rodzaju
ograniczeniami. Burmistrz Rotterdamu Ivo Opstelten zdecydowa³
np., æe coffee shopy
nie mog± dzia³aę
w promieniu 200 m od szko³y.
Do 2009 r. zniknie 27, czyli po³owa
tutejszych lokali. W ¶lady
Rotterdamu id± inne
gminy.
|
Kolejny przyk³ad
to zakaz sprzedaæy
grzybków halucynogennych wprowadzony w pa¼dzierniku.
Grzybki
zyska³y
na Zachodzie popularno¶ę
pod koniec lat 60. W Holandii moæna
je by³o
dostaę
naj³atwiej
- choęby
w tzw. sklepach ze zdrow±
æywno¶ci±.
W 2006 r. odnotowano
tam aæ
128 tragicznych przypadków naduæycia
halucynogenów, które skończy³y
siź
w szpitalu b±d¼
w kostnicy. Do decyzji o zakazie sprzedaæy,
któr±
rz±d
podj±³
po wielomiesiźcznej
debacie, przyczyni³a
siź
g³o¶na
¶mierę
17-letniej Francuzki. Wiosn±
po zaæyciu
grzybków utopi³a
siź
ona w amsterdamskim kanale.
- Rz±d
najwyra¼niej
rozpocz±³
kampaniź
na rzecz ograniczenia tradycyjnej holenderskiej polityki tolerancji
- mówi James Kennedy, badacz dziejów Niderlandów z Uniwersytetu
w Amsterdamie. - Moralna postawa premiera i ministrów odzwierciedla
to, co czuje spora czź¶ę
spo³eczeństwa.
A wbrew stereotypom
przeciźtny
Holender jest dzi¶
zwolennikiem restrykcji, bo chce czuę
siź
bezpieczny.
Holandia siedem
lat temu zalegalizowa³a
ca³kowicie
prostytucjź
- prostytutki p³ac±
podatki, mog±
zak³adaę
jednoosobowe firmy ¶wiadcz±ce
us³ugi.
Dzi¶
eksperci i - na razie nie¶mia³o
- politycy mówi±,
æe
nie przynios³o
to spodziewanych efektów.
- My¶leli¶my,
æe
pozbździemy
siź
takich zjawisk jak handel æywym
towarem czy zmuszanie do prostytucji, ale to siź
nie uda³o
- t³umaczy
"Gazecie" Jaap Woldendorp, politolog badaj±cy
od lat holenderskie obyczaje. Sta³o
siź
odwrotnie - gangów alfonsów wykorzystuj±cych
kobiety przyby³o,
wiźkszo¶ę
prostytutek z Amsterdamu oddaje im czź¶ę
swych zarobków.
Woldendorp przekonuje,
æe
ludzie zaczynaj±
dostrzegaę
wiźcej
negatywnych skutków liberalnej polityki niæ
pozytywów. Np. ubocznym efektem legalizacji miźkkich
narkotyków (która mia³a
doprowadzię
do lepszej kontroli nad nimi) by³
wzrost produkcji i spoæycia
marihuany.
Nie bez znaczenia
jest teæ
to, æe
od ponad czterech lat rz±dzi
Jan Peter Balkenende, ortodoksyjny wyznawca kalwinizmu i wychowanek
surowej protestanckiej szko³y.
Dzi¶
nie tylko koalicyjna ultraprotestancka ChristenUnie, lecz takæe
chadecka partia Balkenendego jest za tward±
polityk±
wobec prostytucji i miźkkich
narkotyków.
O tym, æe
z Holandi±
dzieje siź
co¶
dziwnego, ¶wiadczy
propozycja zg³oszona
kilka dni temu przez ministra sprawiedliwo¶ci
Ernsta Hirscha Ballina. W li¶cie
przes³anym
do parlamentu zaproponowa³
on wprowadzenie zakazu posiadania... sztyletów i noæy
sprźæynowych.
Mia³oby
to zdaniem ministra doprowadzię
do spadku liczby napadów na ulicach. Zdaniem czź¶ci
komentatorów, gdyby zakaz wszed³
w æycie,
by³oby
to powaæne
ograniczenie swobód obywatelskich.
Oczywi¶cie,
je¶li
ten antyliberalny trend siź
nie odwróci, zmiany zabior±
lata. Kraju, w którym od lat 70. praktykowano eutanazjź,
a ma³æeństwa
homoseksualne nikogo nie dziwi±,
nie moæna
zmienię
jednym posuniźciem
pióra.
¬ród³o:
Gazeta Wyborcza
|