|
Gazeta
Wyborcza >
Artykuły
Niemcy
pomog±
odrestaurować
Westerplatte i zbuduj±
w Berlinie polskie muzeum
Bartosz
T. Wieliński 20008.02.06, ostatnia
aktualizacja 2008.02.05 22:05 Gazeta Wyborcza

Polska akceptuje "widoczny znak" - niemiecki projekt upamiętnienia
wypędzeń
- ale nie będzie go współtworzyć.
Wygl±da na to, że
największy od lat polsko-niemiecki
spór zostanie zakończony
|
ZOBACZ
WIDEO
Kowal: Wizyta w Niemczech jest nieudana (12.12.07)
Relacje
Polski z Niemcami normalizuja się? (11.12.07)
ZOBACZ TAKŻE
Dlaczego
warto rozmawiać z Niemcami (06-02-08,
01:00)
Niemcy maj± ofertę ws. centrum wysiedleń (04-02-08,
06:46)
Merkel
wyci±ga rekę (01-02-08,
00:00)
Decyzja o upamiętnieniu wypędzeń"niebawem" (29-12-07,
16:46)
Muzeum II wojny ¶wiatowej w Gdańsku? (10-12-07,
17:32)
|
Wysłannik
Angeli Merkel Bernd Neumann rozmawiał
wczoraj w Warszawie z prof. Władysławem
Bartoszewskim odpowiedzialnym w kancelarii premiera m.in. za kontakty
z Berlinem.
- Ustalili¶my, że
Polska zachowa życzliwy
dystans do "widocznego znaku". Zgodzili¶my
się jednak, że
oba kraje powinny zajmować
się wspóln±
histori±, ale w szerszej
skali, w historycznej narracji, tak by wyj¶ć
poza kwestię wypędzenia
- mówi nam uczestnik spotkania.
Od o¶miu lat wokół
upamiętnienia wypędzeń
trwał pat. W 2000 r. Polska
i czę¶ć niemieckich polityków
odrzuciła koncepcję
Zwi±zku Wypędzonych
Eriki Steinbach - wybudowania Centrum przeciw Wypędzeniom.
Potem pojawił się
pomysł "widocznego
znaku". To rz±dowy
projekt w odróżnieniu
od Centrum. Ma on gwarantować,
że deportacje zostan±
pokazane jako konsekwencja rozpoczętej
przez Hitlera wojny. Lecz rz±d
PiS nie chciał w ogóle
rozmawiać o "widocznym
znaku".
Teraz w zamian zamian za życzliwy
dystans do "widocznego znaku" Niemcy maj±
współtworzyć
z Polakami Muzeum Wojny i Pokoju w Gdańsku.
Chc± współfinansować
restaurację obiektów na
Westerplatte - ich remont ma zakończyć
się w 2009 r., by na Westerplatte
odbyły się
obchody 70-lecia wybuchu wojny. Równocze¶nie
m zostać otwarta ekspozycja
w "widocznym znaku".
|
Niemcy
przyjęli też
nasz± propozycję
wybudowania w Berlinie muzeum historii Polski po¶więconego
głównie "Solidarno¶ci"
i jej wkładowi w obalenie muru
berlińskiego. O polskiej martyrologii
wojennej ma opowiadać ekspozycja
w berlińskim muzeum Topografia
Terroru.
Oba rz±dy planuj±
wymianę wystaw historycznych.
I reanimację europejskiej sieci
"Pamięć i Solidarno¶ć"
powołanej w 2005 r., by ł±czyć
polskie, niemieckie, słowackie
i węgierskie instytucje zajmuj±ce
się tematyk±
deportacji i totalitaryzmu w Europie. Rz±d
PiS sieć zamroził.
Polska nie wyklucza, że nasi
historycy będ±
konsultować "widoczny znak",
i zastrzega sobie prawo do jego krytyki. - Czekamy na reakcję
w Niemczech. Wypędzenia także
tam budz± emocje, trzeba się
spodziewać burzliwej debaty
- mówi nasz rozmówca.
M.in. ze względu na te dyskusje
Polska nie wchodzi do projektu. Rz±d
nie chce też dawać
argumentów opozycji. Ponadto liczy się
z Prag±, która od lat jest w
ostrym sporze z wypędzonymi
o Dekrety Benesza - sankcjonuj±ce
deportacje Niemców sudeckich po wojnie. Wypędzeni
chc± ich unieważnienia,
Czesi na to się nie godz±
i odmawiaj± udziału
w "widocznym znaku".
Dla "Gazety" prof. Władysław
Bartoszewski
Dzi¶ jadę
do Berlina, by kontynuować rozmowy.
Jeste¶my na pocz±tku
drogi. W mojej ocenie te rozmowy nacechowane s±
dobr± wol±
i chęci±
rozwi±zania problemu. Widzę
ze strony niemieckiej próbę
zrozumienia naszej wrażliwo¶ci
i chęć poparcia naszych inicjatyw.
Dla nas szczególnie istotne jest uwzględnienie
tego, co się stało
w 1939 r. St±d też
nasza szczególna troska o upamiętnienie
70. rocznicy wybuchu II wojny ¶wiatowej,
której obchody zamierzamy urz±dzić
w Gdańsku.
Musimy przypomnieć, że
wojna rozpoczęła się
od ataku na Polskę, na Westerplatte.
To daje możliwo¶ć
spojrzenia na polsko-niemieckie problemy w sposób cało¶ciowy,
nie tylko z punktu widzenia cierpienia jednej grupy ludno¶ci.
Przypomnienie tego, co Niemcy uczynili Żydom
i Słowianom, powoduje, że
póĽniejsze cierpienia pewnej
grupy ludno¶ci z powodu wywołanej
przez Niemcy wojny staj± we
wła¶ciwej
proporcji.
¬ródło:
Gazeta Wyborcza
|