|
"POLSKI CZY¦CIEC po dziesiêciu latach od premiery"
Drodzy moi, Szanowni Pañstwo,
Dok³adnie 10 lat temu odby³a siê w Klubie Ksiêgarza na Starym Mie¶cie w Warszawie premiera mojej ksi±¿ki "Polski czy¶ciec", które to wydarzenie sprowadzi³o do jednej sali elity wszystkich zwa¶nionych stron.
Kilku z uczestników tamtego spotkania ju¿ nie ¿yje, jak Andrzej Szczypiorski, Andrzej Zakrzewski i Wojciech ¯ukrowski, inni prze¿yli wzloty i upadki, jak Jaruzelski i Wa³êsa, jeszcze inni zgubili siê w mroku politycznego zapomnienia, jak Izabella Cywiñska i Waldemar Fydrych, tylko ksi±dz Jan Twardowski i Andrzej Wajda trwaj± na piedestale sztuki niez³omnie, a Jerzy Urban, jak zwykle przewrotnie, uprawia to, co w wielu krajach Zachodu by mu dawno zakazano. Muszê koniecznie dodaæ, ¿e wielu czytelników wydañ zagranicznych tej ksi±¿ki uwa¿a wypowied¼ Jerzego Urbana za arcymadr±, ze swej strony cieszê siê z bardzo umiarkowanego tonu tej wypowiedzi, bez ¶wintuszenia.
Zagl±dam do dusz Polek i Polaków, co w nich przetrwa³o z tamtych lat, a do czego po wielu zakrêtach wrócili rozczarowani, aby siê znowu rozczarowaæ. Nie chcê stosowaæ starczej metody "a nie mówi³em", ale kto tê ksi±¿kê przeczyta³, musi przyznaæ, ¿e jako autor nie mam powodów do rozczarowañ, wszystko siê sprawdzi³o. Olav Münzberg na ok³adce mówi³: "Poezja w dziennikarstwie jest rzadko¶ci± i dlatego ta ksi±¿ka z up³ywem czasu bêdzie nabieraæ nowych warto¶ci i znaczeñ", Richard von Weizsäcker pisa³: "Zarejestrowane przez Pana rozmowy s± prawdziwym ¼rod³em do powa¿nego rozumienia my¶li i uczuæ Pañskich rodaków", Thomas Kornbichler napisa³ w przedmowie do wydania niemieckiego: "Wiersz Cypriana Kamila Norwida wprowadza partnerów rozmów w os³upienie, z którego nie wszyscy wychodz± obronn± rek±. Autor poszukuje w rozmowach duchowej przystani i prawdy lepszego ¶wiata. W istocie jednak nie siedzi on na wie¿y z ko¶ci s³oniowej. Pe³nia wra¿en zagêszcza siê w wysoce intelektualnym, jedynym w swoim rodzaju scenariuszu. Nadzieja na lepsze czasy, spojrzenie na obci±¿aj±c± przesz³o¶æ, rzeczowa i konkretna pewno¶æ siebie, pe³na fantazji wizja przysz³o¶ci, duma z praktycznej improwizacji codziennego ¿ycia, przestroga przed przesytem nowych ideologicznych frazesów, pe³na humoru i dowcipu ironia oraz ¶wiadomo¶æ utrzymania tradycji - wszystko to jest w melancholijno-pogodnym nastroju swoi¶cie pomieszane."
Teraz wiadomo, ¿e by³a to pierwsza na ¶wiecie ksi±¿ka o prze³omie 1989, tworzona wspólnie z autorami tego prze³omu. Zabrak³o tylko jednego, najwa¿niejszego bohatera tamtego czasu - Jana Paw³a II, ale zast±pi³ Go DUCH Cypriana Kamila Norwida, który do dzi¶ kr±¿y nad Polsk±, choæ jako¶ nie chce byæ przez Polaków odczuwany. Z listów wiem, ¿e ksi±¿kê czytali prezydenci pañstw, duchowni ró¿nych wyznañ, twórcy, arty¶ci i filozofowie. Jestem im wszystkim wdziêczny za ciep³e zdania otuchy, co zachêci³o mnie do dalszej twórczo¶ci, ale w³a¶nie tamto wszystko we mnie jeszcze trwa jak sen, który siê sprawdza. Dzi¶ w nocy napisalem sonet "Purgatorium", ale móg³bym napisaæ te¿ now± ksi±¿kê o powstawaniu tamtej ksi±¿ki, o jej premierach i o jej efektach praktycznych.
Zastanowiê siê, mo¿e warto. Póki co, do³±czam wiersz, którym pozdrawiam Pañstwa, Czytelniczki i Czytelników, jak najserdeczniej
Jan Stanis³aw Skorupski Zurych, 12 czerwca 2002
P.S. W jêzyku polskim by³y trzy tytu³y tej samej ksi±¿ki: "...zrozumieæ Polaków" (1990), "Najd³u¿sza ballada ¶wiata" (1991) i w³a¶nie "Polski czy¶ciec" (1992); za ka¿dym razem dochodzili nowi bohaterowie (partnerzy rozmów).
Purgatorium
aby staæ siê takim cz³owiekiem jakim jestem w obecnym czasie musia³em sprzeciwiæ siê masie tê m±dro¶æ osi±ga siê z wiekiem
nie chcê by mnie wszyscy wielbili za cnoty których nie posiadam bo my¶li które wypowiadam s± gorzkie i nie s³u¿± chwili
"Polski czy¶ciec" dziesiêæ lat temu spi±³ w Klubie Ksiêgarza elity a¿ dziwiê siê sobie samemu
trafienie by³o idealne czas zmniejszy³ liczebno¶æ tej ¶wity sprawy s± dalej aktualne
Zurych, 12 czerwca 2002
www.lora.ch/program/polska.shtml www.lora.ch/program/polen.shtml www.lora.ch/program/esperanto.shtml
|