|
KINEMATOGRAFIA Co dalej z wroc³awsk± Wytwórni± Filmów Fabularnych? "Stra¿ nocna" z upad³o¶ci± w tle 2006.08.17 Rzeczpospolita Ekipa Petera Greenawaya rozpoczê³a przygotowania do zdjêæ "Stra¿y nocnej". Tymczasem nad wytwórni± gromadz± siê czarne chmury To bêdzie jedna z najbardziej presti¿owych zagranicznych produkcji filmowych realizowanych w Polsce po 1989 roku. Tymczasem na pocz±tku lipca wroc³awski s±d og³osi³ upad³o¶æ wroc³awskiej Wytwórni Filmów Fabularnych, a potem minister Kazimierz M. Ujazdowski odwo³a³ jej szefa Andrzeja S³odkowskiego. Wytwórnia jest pañstwow± instytucj± podlegaj±c± Ministerstwu Kultury. S±d og³osi³ jej upad³o¶æ na wniosek szwajcarskiej firmy Sandor. Na pocz±tku lat 90. dostarczy³a ona sprzêt warto¶ci 450 tysiêcy z³otych i dot±d nie otrzyma³a zap³aty. Wiosn± 2006 r. minister Ujazdowski przyzna³ wytwórni dotacjê na pokrycie d³ugu. Spó¼niony termin uregulowania ostatniej raty nale¿no¶ci spowodowa³ decyzjê s±du, jednak z mo¿liwo¶ci± zawarcia uk³adu z wierzycielami. W trakcie przygotowywania porozumienia dyrektor S³odkowski zosta³ nieoczekiwanie odwo³any ze stanowiska. - Powodem decyzji by³ brak porozumienia miêdzy nim a zarz±dc± maj±tku wytwórni wyznaczonym przez s±d - mówi Marek Mutor, dyrektor Narodowego Centrum Kultury, który z upowa¿nienia ministra Ujazdowskiego wrêczy³ dymisjê. Ponadto ministerstwo nie jest zadowolone z kondycji firmy. Obowi±zki dyrektora powierzono Miros³awie Stachowiak-Ró¿yckiej, kierownikowi produkcji, autorce filmów dokumentalnych i programów dla telewizji. Jest ona dzia³aczk± PiS. Wspania³a historia wytwórni sprawia, ¿e nikt nie chce jej zlikwidowaæ. Po 1989 roku utrzymywa³a siê jednak przede wszystkim z wynajmu obiektów i dzier¿awy sprzêtu innym producentom filmowym i telewizyjnym. Podobnie jest z filmem Petera Greenawaya - jego polskimi wspó³producentami s± Yeti Films i Gremi Film Productions. Minister Waldemar D±browski zastanawia³ siê nad prywatyzacj± wytwórni. Jego nastêpca ma jednak inn± wizjê. - Ministerstwo chce zaproponowaæ samorz±dom Wroc³awia i Dolnego ¦l±ska wspólne prowadzenie tej instytucji - mówi Marek Mutor. Samorz±dy mia³yby nie tylko byæ wspó³w³a¶cicielami wytwórni, ale te¿ finansowaæ jej bie¿±c± dzia³alno¶æ. - To jest psucie rynku filmowego poprzez ingerencjê w³a¶ciciela publicznego, który dzia³a na zasadach niekomercyjnych - mówi chc±cy zachowaæ anonimowo¶æ jeden z prywatnych producentów filmowych. Jednocze¶nie zaznacza, ¿e Wroc³aw jest ¶wietnym miejscem do dzia³alno¶ci wytwórni, tyle ¿e prywatnej. Znakomite plenery w mie¶cie i regionie oraz blisko¶æ Europy Zachodniej i Czech to atuty miasta. Potwierdza to zreszt± szybki rozwój gie³dowej spó³ki ATM, która zajmuje siê produkcj± dla telewizji. Ta firma ulokowa³a siê jednak na obrze¿ach miasta, a WFF znajduje siê w jego centrum i nie ma mo¿liwo¶ci przestrzennego rozwoju. Przysz³o¶æ WFF jest wielk± niewiadom±, a jedyne, co nie budzi w±tpliwo¶ci, to jej problemy. RAFA£ BUBNICKI 400 filmów i co dalej
Wytwórnia Filmów Fabularnych powsta³a w 1953 roku. Ma trzy hale zdjêciowe, magazyny i nowocze¶nie wyposa¿one studia. Do lat 90. powsta³o tu ponad 400 filmów fabularnych, m.in. "Rêkopis znaleziony w Saragossie" Wojciecha J. Hasa, "Popió³ i diament" Andrzeja Wajdy, "Kobieta samotna" Agnieszki Holland i "Charakter" Mike'a van Diema (Oscar, 1997).
|