Prywatna Internetowa Gazeta Zygmunta Broniarka

 

Plotki, p³otki I GRUBE RYBY

 

Ksi±æka Albina Siwaka - rozdzia³ o ks. Popie³uszce

 

 

Górb Jerzego Popieluszki

Albin Siwak, by³y "niesforny" cz³onek Biura Politycznego i autentyczny robotnik z pochodzenia, napisa³ now± ksi±ækź pt. "Trwa³e lady". Ukaza³a siź ona nak³adem wydawnictwa "Æywe Kamienie" mieszcz±cego siź przy u. ¦w. Józefa 42 w Toruniu (kod pocztowy 87-100).

 

Podajź tak dok³adny adres, bo nie wiadomo, czy ksi±æka wejdzie do g³ównego nurtu dystrybucyjnego ze wzglźdu na wiele mia³ych, i, jak to siź teraz naukowo mówi, kontrowersyjnych stwierdzeń.

 

 

Ksi±ækź otrzyma³em od autora do recenzji, poniewaæ dwa lata temu prowadzi³em promocjź jego poprzedniej ksi±æki pt. "Od ³opaty do dyplomaty" o jego pobycie w Libii w ambasadzie PRL w randze radcy ministra w latach 1986-89, a by³a to ksi±æka fascynuj±ca.

 

I obecna jest fascynuj±ca, chociaæ z niektórymi stwierdzeniami autora moæna i, byę moæe trzeba, siź nie zgadzaę. Na przyk³ad, w rozdziale pt. "Kto naprawdź zabi³ ksiźdza Popie³uszkź", Siwak, o ile go dobrze zrozumia³em, wysuwa tak± oto tezź. W okresie przed zabójstwem ksiźdza, które nast±pi³o w pa¼dzierniku 1984 roku, w wysokich sferach w³adzy powsta³a grupa, która uzna³a, æe genera³owie Wojciech Jaruzelski i Czes³aw Kiszczak gotowi s± i¶ę na ugodź z "Solidarnoci±", czemu za wszelk± cenź trzeba zapobiec, usuwaj±c (fizycznie ?) ich obu. Przeciwnicy tych ludzi teæ w wyæszych sferach w³adzy, zwi±zani z Zachodem, wiedzieli o tym i postanowili spowodowaę zamordowanie ksiźdza Popie³uszki, ale w taki sposób, æeby pozostawię lady, umoæliwię ludziom z "obozu Jaruzelskiego" schwytanie sprawców i os±dzenie ich, a w ten sposób pomóc im w podreperowaniu w³asnej reputacji w oczach spo³eczeństwa. "Wtedy - pisze Siwak - rozpoczź³a siź najciekawsza rozgrywka. Zachód, który do tej pory wiesza³ psy na Jaruzelskim i wobec niego stosowa³ szereg restrykcji, teraz raptem zmieni³ swoj± politykź. Równieæ Radio Wolna Europa zmieni³o front; dzień i noc chwalono w nim dobrych reformatorów w Biurze Politycznym, a ca³ym z³em obarczano z³ych twardog³owych i partyjny beton".

 

Ksi±æka Siwaka liczy 416 stron oraz 32 strony ilustracji. Jest co czytaę i co ogl±daę.

 

Buzdygany i ich uzasadnienie

 

Kto by to kiedykolwiek pomyla³! Wojsko daje prestiæowe nagrody, natomiast ich uzasadnienie jest utrzymane w tak lekkim tonie, æe niektórzy mogliby go nazwaę krotochwilnym. Nagrodami s± buzdygany czyli "repliki XVI-wiecznej oznaki godnoci oficerskiej", przyznawane "osobom, które przyczyniaj± siź do umacniania obronnoci i bezpieczeństwa państwa polskiego...", jak to stwierdzono w numerze tygodnika "Polska Zbrojna" tej sprawie powiźconemu (...). Wszystko wiźc w najpowaæniejszym tonie. A uzasadnienie dla pierwszej uhonorowanej osoby (w porz±dku alfabetycznym), Les³awa Flisa ? Otrzymuje on buzdygan "za niestrudzon± inwencjź w wymylaniu nowych wzorów i typów bombek, co wprawia w nieskrywany zachwyt ludzi wojska".

 

Niech nikt jednak nie myli, æe piszź to z dezaprobat±! Przeciwnie! Umylnie urwa³em zdanie z "Polski Zbrojnej" na s³owach, mówi±cych o osobach, które przyczyniaj± siź "do umacniania bezpieczeństwa i obronnoci państwa polskiego" æeby wzmocnię napiźcie. Bo pe³ne zdanie mówi dalej o tych, którzy przyczyniaj± siź "do integracji naszego kraju z NATO oraz kszta³towania NOWEGO wizerunku Wojska Polskiego, o ludziach NIETUZINKOWYCH, MY¦LCYCH I POSTŹPUJCYCH NOWOCZE¦NIE". Czy wiźc uzasadnienie nagród dla takich ludzi moæe byę "tuzinkowe i nienowoczesne" ? Oczywicie, æe nie.

 

Afganistan i Leopardy

 

Buzdygany, które powsta³y z inicjatywy zespo³u "Polski Zbrojnej" i jej naczelnego redaktora, Marii W±growskiej (to pierwsza kobieta, stoj±ca na czele tego pisma w ca³ej jego historii!) zosta³y przyznane szeciu osobom w kategorii "gospodarczo-technologicznej integracji z NATO". Otrzymali je (poza Les³awem Flisem): Roman Jagieliński, by³y wicepremier i minister rolnictwa, który wniós³ polskie tradycje do NATO poprzez decyduj±cy wk³ad w stworzenie Szwadronu Jazdy RP. Za uzasadnienie brzmi "Za końskie zdrowie, które pozwoli³o mu, niekiedy wbrew woli wspó³czesnych ale zgodnie z logik± dziejów, przywrócię Rzeczypospolitej kawaleryjskie tradycje". Dalej uhonorowani zostali: genera³ brygady Marcin Krzywoszyński "za udowodnienie, æe wojsko moæe funkcjonowaę bez pieniźdzy i do tego oszczźdnie" (jest dyrektorem Departamentu Budæetowego MON); podpu³kownik Marek Mecherzyński "za odniesienie zwyciźstwa nad plag± robactwa, perfidi± klimatu, czarem æo³nierskiej kuchni, co umoæliwi³o wykonanie zadań bojowych w Afganistanie" (by³ dowódc± polskiego kontyngentu wojskowego w operacji "Trwa³a Wolno¶ę" w tymæe Afganistanie); genera³ brygady Bogus³aw Samol "za nieuleganie aktualnej modzie, wedle której czo³gi to przeæytek, i dowiedzenie, æe mog± one zbliæyę nas do sojuszu, a na pewno do s±siada" (jest dowódc± 10. Brygady Kawalerii Pancernej w ¦wiźtoszowie, która w³anie otrzyma³a Leopardy z Niemiec); i wreszcie Stanis³aw Wolny "za ciekawo¶ę wojska, która pozwala mu dostrzec i pokazaę, æe w koszarach toczy siź takie samo æycie jak wszździe tylko w nieco innych dekoracjach" (jest dziennikarzem Telewizji Polskiej, specjalizuj±cym siź w prezentowaniu æycia Wojska Polskiego w kraju i zagranic±).

 

 

Dekoracja przy wejciu na galź wźrczania

"byzdyganów". Stanowiska polskie w Afganistanie.

Uroczysto¶ę wrźczenia buzdyganów odby³a siź 5 listopada w Centrum Konferencyjnym Wojska Polskiego, a wzi±³ w niej udzia³ I wiceminister Obrony Narodowej, Janusz Zemke, choę przecieæ by³ wtedy zag³źbiony totalnie w sprawź "transakcji stulecia" - wyboru samolotu wielozadaniowego.

 

Co za do sformu³owania uzasadnień nagród, to podejrzewam, æe dokonali tego redaktor W±growska przy wspó³pracy znanego "szwejkologa", Leszka Mazana, który prowadzi³ konferansjerkź z takim samym talentem i humorem, z jakim Jaros³aw Haszek napisa³ swoje genialne dzie³o.

 

Pani ambasador S³owacji telefonuje z drogi do Warszawy

 

Stare ordery wracaj± do ³ask. Dyrektor Instytutu S³owackiego w Warszawie, pani Helena Jacoszowa, która naleæy do najbardziej aktywnych szefów instytutów kultury obcych państw, zorganizowa³a wystawź fotograficzno-malarsko-rze¼biarsk± "Gen-2 i przyjaciele". "Gen-2" to pseudonim artystyczny Andrzeja Szkody, który jest fotografikiem i redaktorem naczelnym "Internetowego Radia Polonii ¦wiata" i "nieformalnym fotografem" pani ambasador S³owacji, Magdy Vaszaryovej. Ona zreszt± spieszy³a siź na otwarcie wystawy jad±c z Krakowa z waænej dla S³owacji imprezy. Ale pogoda by³a pod³a, wiźc z drogi, przez komórkź, przes³a³a obecnym na wystawie, a przede wszystkim samemu redaktorowi Szkodzie, pozdrowienia.

 

Pose³ M. K±tna i Andrzej Szkoda.

Andrzej Szkoda z Z. Broniarkiem na wystawie.


W otwarciu wystawy uczestniczy³a pos³anka SLD, Miros³awa K±tna, która podkreli³a spo³eczne zaangaæowanie Andrzeja Szkody, oraz Orland Maria hr. Machnikowski, przewodnicz±cy Konfraterni Orderu ¦w. Stanis³awa, której rzecznikiem jest pan Andrzej. Sprawa Orderu ¦w. Stanis³awa, biskupa i mźczennika, to historia siźgaj±ca czasów Stanis³awa Augusta, który go ustanowi³ w 1765 roku. Sam order trwa³ do 1917 roku - choę od upadku Powstania Listopadowego 1830-31 - jako order rosyjski. W 1921 roku zosta³ zast±piony orderem Polonia Restituta, a w III Rzeczypospolitej pojawi³ siź znowu, przypominaj±c czasy swej wietnoci.


W wyniki czego, hrabia Orland narzuci³ Andrzejowi Szkodzie na ramiona imponuj±cy p³aszcz z wizerunkiem orderu, co sprawi³o, æe pan Andrzej, fotografik, sam sta³ siź obiektem...obiektywów jego w³asnych kolegów.

 

Zygmunt Broniarek

Warszawa

 

2002.11.23 Nasza Polonia