|
WYSTAWA
18:20
Pawe³
Althamer wydepta³ rze¼bê
w zbo¿u
2007.07.12
Rzeczpospolita
Monika
Branicka z Münster
Presti¿owa
wystawa rze¼by "sculptur
projekte 07" w Münster to chyba najrzadsza z cyklicznych imprez w
sztuce. Odbywa siê tylko raz
na dziesiêæ lat. Od niedawna
czynna jest jej czwarta edycja.
|

Fot.
Roman Ostojic
|
Imprezê
otwierano tym bardziej hucznie, ¿e
tylko raz w ci±gu dekady
cztery du¿e wystawy: Biennale
w Wenecji, "Documenta" w Kassel, targi sztuki w Bazylei
i w³a¶nie
"sculptur projekte", odbywaj±
siê w tym samym czasie.
Münster jest ostatnim miejscem na mapie tegorocznego "Grand
Tour".
Historia projektu zaczê³a
siê w latach 70. od...
konfliktu miêdzy kuratorem
miejskiego muzeum Klausem Bussmanem a mieszkañcami
miasta. Bussman zakupi³
do kolekcji abstrakcyjn±
rze¼bê,
która wywo³a³a
burzê skierowan±
przeciwko sztuce wspó³czesnej.
Odpowiedzi± kuratora na
ataki by³a wystawa pokazuj±ca
rozwój rze¼by od Rodina
po prace najnowsze. W 1977 r. wraz z obecnym dyrektorem Museum Ludwig
w Kolonii Kasperem Königiem zorganizowa³
pierwsz± edycjê
"sculptur projekte", na któr±
zaprosi³ takich klasyków
jak Donald Judd czy Claes Oldenburg. W¶ród
krytyków wzbudzi³a ona
entuzjazm, a w¶ród mieszkañców
zdziwienie. Z czasem i oni dali siê
przekonaæ. Dzi¶
stoi tu ponad 60 rze¼b
i s± wizytówk±
Münster. ¯eby je zobaczyæ,
trzeba wypo¿yczyæ
rower i z mapk± w rêce
objechaæ miejscowo¶æ.
Na przyjezdnych – a szacuje siê,
¿e do niespe³na
200-tysiêcznego miasta
przyjedzie tego lata pó³
miliona widzów – rowery czekaj±
przed Landesmuseum.
|
Dziesiêæ
lat to wystarczaj±co d³ugo,
by zapomnieæ o istnieniu imprezy,
ale te¿ w sam raz, ¿eby
dostrzec zmiany w my¶leniu o
sztuce, rze¼bie i przestrzeni.
Bohaterem tej edycji jest przestrzeñ
publiczna. O ile dawniej skupiano siê
na formie rze¼by, o tyle dzi¶
wa¿niejsze jest budowanie relacji
miêdzy mieszkañcami
i zwracanie uwagi na otoczenie. W czasach, gdy przestrzeñ
miejska krzyczy reklamami, arty¶ci
wybieraj± zachowania bardziej
dyskretne. Mark Wallinger nakre¶li³
w mie¶cie strefê
o promieniu 5 kilometrów, a nastêpnie
na wysoko¶ci 4,5 metra obwiód³
j± ¿y³k±
na wskro¶ przez budynki, parkingi,
przez rzekê. Tak powsta³
kr±g zatytu³owany
"Zona". ¯y³ka
ma grubo¶æ 0,6 mm, wiêc
³atwo przekroczyæ
tê granicê
niepostrze¿enie jak krêgi
piekie³. Równie trudno znale¼æ
rze¼bê
Dory García pod tytu³em "Opera
¿ebracza", ale mo¿e
siê zdarzyæ,
¿e to ona znajdzie nas. Gdy
zaczepi was cz³owiek wygl±daj±cy
na ¿ebraka, nie dawajcie mu
ja³mu¿ny.
Porozmawiajcie, pos³uchajcie
jego historii. Wie du¿o, wska¿e
drogê, opowie o mie¶cie.
Potem przeczytajcie, co prze¿y³
tego dnia, na www.thebeggarsopera.org.
Rze¼b±
jest te¿ wideo o przestrzeni.
Clemens von Wedemeyer w nieczynnym od o¶miu
lat kinie pokazuje film nakrêcony
na tutejszym dworcu, w którym rzeczywisto¶æ
jest postrzegana jako sztuka, a Eva Meyer i Eran Schaerf z filmów nakrêconych
w Münster – w tym z przedwojennych, prywatnych nagrañ
rodziny Gumprich – montuj± narracjê
o mie¶cie jako scenografii dla
¿yciowych historii.
Jedynym artyst±, który bra³
udzia³ we wszystkich edycjach
festiwalu, jest Amerykanin Michael Asher. Zawsze powtarza swój projekt,
parkuj±c przyczepê
kempingow± w tych samych miejscach.
Gdy co dziesiêæ lat przyczepa
powraca, widaæ, jak zmienia
siê miasto; bywa, ¿e
niektórych miejsc ju¿ nie ma.
Zmienia siê i postrzeganie tej
rze¼by. W latach 70. by³a
nieza-uwa¿alna, prawie przezroczysta
w swojej codzienno¶ci, dzi¶
ten oldtimer – model Eriba Familia BS – jest w¶ród
nowoczesnych aut czym¶ egzotycznym.
Miasto, jego ¿ycie, historia
i mieszkañcy s±
te¿ punktem odniesienia dla
Hansa Petera Feldmana, który wyremontowa³
toalety publiczne na placu katedralnym. Zaskoczeni u¿ytkownicy,
zamiast przykrych doznañ, zastaj±
standard czterogwiazdkowego hotelu: now±
armaturê, kafelki, kolorowe
¿yrandole, reprodukcje obrazów
na ¶cianach i rozpylacz zapachów.
W ten sposób artysta zapewnia wszystkim przyjemno¶æ
i to – jak na przestrzeñ publiczn±,
czyli ogólnodostêpn±
przysta³o – bezp³atnie.
Jednym z najciekawszych dzie³
jest "¦cie¿ka"
Paw³a Althamera, jedynego artysty
z Polski bior±cego udzia³
w projekcie. W typowym ma³ym
niemieckim mie¶cie wszyscy,
zgodnie z przepisami, poruszaj±
siê po wyznaczonych pasach ruchu
dla pieszych czy rowerzystów. Tymczasem Althamer w parku nad rzek±
wyznaczy³ ¶cie¿kê
prowadz±c±
na skróty przez ³±ki i zbo¿a
– w nieznane. Mo¿na ni±
uciec z miasta do natury. To projekt wymagaj±cy
udzia³u publiczno¶ci.
¦cie¿ka
zaro¶nie, je¶li
nikt nie bêdzie ni±
uczêszcza³.
Wtedy rze¼ba zniknie. Wspó³udzia³
mieszkañców i up³yw
czasu jest te¿ materi±
projektu Jeremy'ego Dellera, który tutejszym dzia³kowiczom
rozda³ nasiona chiñskiego
drzewa chusteczkowego o wielkich bia³ych
kwiatach. Maj± je zasadziæ
i przez kolejnych dziesiêæ lat
prowadziæ dziennik wzrostu ro¶liny.
Projekt mo¿e byæ
te¿ kontynuowany przez widzów,
którzy posadz± je u siebie w
domu. O drzeworze¼bê
trzeba siê troszczyæ,
ale za dziesiêæ lat wynagrodzi
nam to wielkimi kwiatami i przypomni o kolejnej edycji "sculptur
projekte münster 2017". Warto, prawda?
Sculptur
projekte münster 07, do 30.09.2007, info: www.skulpturprojekte.de; www.grandtour.2007.com
http://www.rzeczpospolita.pl/
|